NARODOWY STARY TEATR im. HELENY MODRZEJEWSKIEJ w KRAKOWIE
Dyrektor Naczelny i Artystyczny: Mikołaj Grabowski
Andrzej Stasiuk CZEKAJĄC NA TURKA
reżyseria i ruch sceniczny: Mikołaj Grabowski
scenografia i kostiumy: Magdalena Musiał
muzyka: Mikołaj Trzaska
premiera: 19 czerwca 2009

obsada:
Jan Peszek, Piotr Głowacki, Iwona Bielska, Paulina Puślednik (PWST), Jacek Romanowski, Wiktor Loga-Skarczewski, Zbigniew Wiktor Kaleta, Katarzyna Krzanowska, Krzysztof Wieszczek
Spektakl jest częścią projektu „After the Fall – Europe After 1989”, realizowanego przez Goethe Institut, Staatschauspiel Dresden i Theaterbüro Mülheim i współfinansowanego przez niemieckie Federalne Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Do udziału w tym przedsięwzięciu zaproszonych zostało 19 pisarzy z 15 krajów. Ich zadanie polegało na napisaniu sztuk, odzwierciedlających rezultaty społecznych i politycznych przemian w ich krajach w ciągu 20 lat od upadku muru berlińskiego, dzielącego nie tylko miasto, ale i całą Europę na dwa obozy.
Akcja sztuki rozgrywa się na Przełęczy Dujawa na granicy polsko-słowackiej, w granicznym łańcuchu Beskidu Niskiego. W miejscu tym, do grudnia 2007 roku, działało drogowe przejście graniczne Konieczna – Becherov. Obecnie, po wejściu Polski do strefy Schengen, przejście zniknęło, a pojawiło się oczekiwanie na NOWE, ale czy na pewno LEPSZE? I czy przez wszystkich witane z taką samą radością?
Czy to prawda, że granica, „najświętsza ziemia kraju” została sprzedana i przez przełęcz poleci „magistrala łącząca dwa światy, zlewisko rzek morza Bałtyckiego i zlewisko morza Czarnego, karpacka brama, sześciopasmówka Dujawa…”? A jak już powstanie, to „stamtąd, z całego tamtąd, z północy na południe i tamtąd z południa na północ. Wszystko tędy pojedzie, arbuzy, volvo, kebaby, ryby, drożdże, plejstejszyny, rachatłukum, serwery, dekodery, kumin, czarczafy, imbryki, hybrydowe silniki, zebediko, lampy, alladyny, technologie, futurologie, orient, okcydent, aja sofia, brama brandenburska, pomidory, zmywarki, posypywarki, kremy do wąsów, inne kremy...”?
Ale STARE, powołując się na wolność wyboru, jakoś nie chce się modernizować.
Marika wyjawi wreszcie swoją prawdziwą tęsknotę za lepszym życiem. To jedna z najpiękniejszych scen w przedstawieniu, kiedy Iwona Bielska, siedząc obok grającego Patryka Piotra Głowackiego, który opowiada jej o Londynie, całą sobą widzi to wymarzone miasto. Wzruszający jest też Jan Peszek, który w końcu przestaje być nieznośnym emerytem i w ciągu jednej chwili staje się zmęczonym, starym człowiekiem, przerażonym tym, co go może spotkać.
Magda Huzarska, Polska Gazeta Krakowska online
Chór grany świetnie przez Zbigniewa W. Kaletę, Wiktora Logę-Skarczewskiego i Jacka Romanowskiego skrada się po scenie i tańczy w przerysowanych układach choreograficznych. Wibruje, skandując albo śpiewając na głosy. Nuci "Płonie ognisko" z melancholijnie brzmiącą partią o rycerzach, którzy strzegli naszych granic. I tu reżyser Mikołaj Grabowski dotyka istoty narodowych stereotypów - ostatnio takim rycerzem był komunistyczny urzędnik Edek, kuzyn bohatera z "Tanga" Mrożka. Cham, choć już nieco uładzony. (…) Brawa należą się Janowi Peszkowi. Znany z ról anarchistów i odmieńców potrafił obronić racje Edka. (…) Mocna finałowa scena reaktywacji przejścia granicznego, z reflektorami i szczekaniem psów, to krzyk przeciwko robieniu z Europy wesołego miasteczka, którego mieszkańcy mają zapaść na amnezję i przeliczać wszystko na szmal. Grabowski dodał ironicznie od siebie, że interes na historii robią wszyscy. Tylko my wciąż żyjemy przeszłością, w świecie symboli.
Jacek Cieślak, Rzeczpospolita